niedziela, 25 sierpnia 2013

Harry

Pomysł Anoniów.



- Mamo! - Usłyszałam cichy szept mojej małej córeczki.

- Tak Darcy? - Spytałam zaspana.

-Nie mogę spać.  - Powiedziała pięciolatka.

 - Oj, chodź tutaj. - Powiedziałam i odkrywając kawałek pościeli i przesuwając się odrobinę by dziewczynka mogła spokojnie położyć się. - Dobranoc kochanie. - Powiedziałam i pocałowałam ją w główkę.

- Mamo a kiedy przyjedzie tata? - Spytała po chwili.

- Nie wiem skarbie. - Odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Nie wiem kiedy Harry będzie miał czas i chęci by do nas przyjechać. Ostatnio trochę się pospeczaliśmy i nie wiem czy nie będzie chciał od nas troszkę odpocząć.

 - A wiesz, że jutro są moje urodziny? I tata też wie? - Spytała i dopatrzyła się na mnie tymi swoimi słodkimi oczkami.

- Tak wiem i mogę się założyć, że tata też wie, a teraz już śpij bo nie będziesz mieć siły na jutrzejszy dzień. - Powiedziałam z uśmiechem całując ją w czoło.

Obudziłam się i zobaczyłam, że obok mnie nie leży już Darcy za to usłyszałam śmiechy dochodzące z parteru domu. Wstałam i zakładając na stopy kapie a na resztę ciała szlafrok. Powoli zaczęłam iść w stronę głosów.  Głównie Darcy a ten drugi za żadne skarby świata nie mogłam skojarzyć do kogo należy. 

- Nie tato! - Krzyknęła nagle mała. Tata....za raz, za raz czyli, że Harry przyjechał?! Przyspieszyłam koku i już znalazłam się w kuchni. Zobaczyłam tam mojego męża, który karmił Darcy.

- Mama! - Krzyknęła dziewczynka i stojący do tej pory brunet się odwrócił.

 - Harry! - Powiedziałam i od razu podbiegłam do bruneta. Który zamknął mnie w pełnym tęsknoty uścisku.

  - Tęskniłem. - Wyszeptał mi prosto do ucha.

- Ja też. - Powiedziałam i odsunęłam się troszkę od jego ciała. - Myślałam, że jesteś na mnie zły za tą ostatnią speczkę. - Powiedziałam i spuściłam głowę. Ten podniósł ją dwoma palcami.

- Przyznaję, byłem troszkę zły ale przeszło mi po tym jak zacząłem tęsknić. - Powiedział i pocałował mnie w sam czubek głowy. Uśmiechnęłam się i wyszłam z uścisku Styles'a. Chwyciłam go za rękę i odwróciłam w stronę dziewczynki.

- A tak w ogóle to co ty tu robisz? - Spytałam po chwili, nalewając sobie do szklanki pomarańczową ciecz.

- Co za głupie pytanie. - Parchnął. - Jak by mnie mogło zabraknąć na urodzinach mojej małej córeczki.  - Powiedział pstykając w nos małą.- No to co panie Styles gotowe na wycieczkę? - Spytał Harry, ruszając śmiesznie brwiami co rozśmieszyło nie tylko Darcy ale też mnie.

- Tak! - Krzyknęła mała i zeskakując z krzesła pobiegła na piętro domu.

- A gdzie ta wycieczka jest Panie Styles? - Spytałam.

- Niespodzianka Pani Styles i radzę się ubierać bo nie daję dużo czasu. - Powiedział a ja tylko cmknęłam go w usta i pobiegłam na górę do mojej córeczki. Pomogłam się jej ubrać a później ubrałam się w turkusowe rurki i biała zwiewną bluzkę. Zeszłam na dół gdzie zobaczyłam Harry'ego i Darcy bawiących się.  Gdy mnie zobaczyli Harry wstał i złapał mnie za rękę.

- No to idziemy!  - Krzyknął i wszyscy zaczęliśmy się kierować w stronę drzwi. Gdy miałam go wyprzedzić by przejść swobodnie przez drzwi ten przyciągnął mnie do siebie i szepnął do ucha.

- Pięknie wyglądasz skarbie. - Powiedział i musnął swoimi ustami mój policzek. Weszliśmy do auta i zaczęliśmy jechać. 

- Gdzie jedziemy tatusiu? - Spytała po chwili mała.

- A zobaczysz słoneczko. - Powiedział dalej skupiając się na drodze.

 - Mamo dlaczego tata nie chcę mi powiedzieć? - Spytała oburzona.

- Skarbie, tata chce Ci zrobić niespodziankę. - Próbowałam wytłumaczyć córce. I już o dziwo się nie odezwała. Nim się zorientowałam samochód stanął.

- Wysiadka moje miłe panie. - Powiedział rozweselony Harry. Wyszłam z pojazdu gdy w tym czasie brunet odpinał małą z fotelika. Tą niespodzianką okazało się wesołe miasteczko.

- Serio? - Spytałam podchodząc do chłopaka a raczej mężczyzny. - Wesołe miasteczko? 

- Oj, nie marudź tylko chodź. - Powiedział i chwycił jedną ręką mnie a drugą Darcy. Po chwyli doszliśmy do wielkiej tablicy, gdzie jest napisane rozkład atrakcji jakie są dostępne w parku. Harry puścił mnie i wziął na ręce mała.- To na co chcesz iść? - Spytał i zaczął pokazywać po koleji zdjęcia przeróżnych kolejek.

- Do zamku! - Powiedziała ucieszona.

- Do zamku? Eeee... Do zamku pójdziemy na końcu a teraz chodźmy na zjeżdżalnie. - Powiedział i wszyscy zaczęliśmy się kierować w dane miejsce. I tak mijał czas. Nim się obejrzałam już było grubo po piętnastej. Do zaliczenia wszystkich atrakcji miasteczka został nam tylko zamek księżniczek.

- To teraz do zamku! - Powiedział mój mąż i wszyscy zaczęliśmy się kierować w skazane miejsce. Moją uwagę przykuło to, że wejścia z każdej strony były zagrodzone.

- Wiesz Harry ale chyba zamek jest zamknięty.  - Powiedziałam z obawą, jak zareaguje Darcy jak się o tym dowie.

- Co ty? - Powiedział zdziwiony. Szliśmy dalej aż do ochroniarza, który po zobaczeniu Harry'ego od razu odsunął dla nas barierkę. Szliśmy dalej aż doszliśmy do wielkich drzwi prowadzących najprawdopodobniej do sali balowej. Harry postawił na ziemi Darcy.- Księżniczki przodem. - Powiedział, otwierając wielkie wrota. W całej sali było ciemno. Przeszliśmy parę kroków i nagle wszystkie światła rozbłysły i zobaczyliśmy całą naszą rodzinę śpiewającą Sto Lat naszej małej jubilatce. Harry wziął na ręce malą i zaniósł ją w stronę wilkiego tronu, gdzie ją posadził. Na twarzach wszystkich a szczególnie solenizantki gościł szeroki uśmiech.

- Tylko uważaj, bo ją obudzisz. - Przestrzegłam męża który niósł na rękach śpiącą Darcy. Po udanych urodzinach mała zasnęła w samochodzie.  Harry udał się do pokoju małej by położyć ją do łóżeczka a ja opadłam na kanapę w salonie. Przymknęłam oczy, by dać sobie chwilowe ukojenie.  Nie trwało to długo.  Po chwili poczułam duże dłonie na moich barkach i cichy szept do ucha.

- Może tak masaż? - Spytał. 

- A bardzo chętnie. - Powiedziałam rozsiadając się wygodnie.

- Ale nie tak. - Powiedział i przeskoczył przez sofę i bez żadnych problemów podniósł mnie i zaczął kierować się w stronę naszej sypialni. Położył mnie na łóżku a sam zaczął grzebać w swojej torbie. Po chwili wyciągnął z niej kilka malutkich flakoników.- Fiołkowy, kaszmirowy, morski czy arachidowy? - Spytał a ja od razu odpowiedziałam.

- Zdam się na twoją intuicję, kotku. - Powiedziałam ściągając z siebie swoją koszulkę. Harry chwycił jeden z flakoników i popchnął mnie delikatnie, sugerując bym się położyła. Siadł sobie po mojej prawej stronie i odkrecając buteleczkę wylał trochę zawartości na moją skorę.- Widzę, że jesteś perfekcyjne przygotowany. - Powiedziałam po chwili.

- Oczywiście. - Powiedział, dalej malując moje plecy. Po chwili zorientowałam się, że jest jedna rzecz, która mu przeszkadza a mianowicie mój stanik. Bez dłuższego namysłu odpięłam go i podnosząc się troszkę całkowicie ściągnęłam.

- Lepiej? - Spytałam. 

- I to na wet nie wiesz jak bardzo. - Powiedział, a ja na jego słowa delikatnie się zaśmiałam.

- Super, zaplanowałeś te urodziny. 

- No też mi się one podobały.  Ogólnie cały dzień był świetny.  Najbardziej podobało mi się jak piszczałaś z strachu w tym Strasznym domu. - Powiedział z śmiechem.

 - Ej! To wcale nie jest śmieszne.  Ja się naprawdę bałam.  - Powiedziałam z wyrzutem.

 - Dobrze, już się nie gniewaj. - Powiedział i zaczął obdarowywać moje plecy drobnymi pocałunkami......a potem to już sprawy potoczyły się bardzo szybko....

No to jest, pracowałam się troszkę i mam nadzieję,  że się wam podoba. Jest to pomysł dwóch anonimów. Pomysł był podobny, więc postanowiłam połączyć to w jeden imagin. Mam nadzieję,  że się podoba. Powiem wam, że mam ogromną wene na pisanie więc coś tak czuję dużo imaginów. Dobra po co tyle pisać tu....zabieram się do pisania kolejnego.

15 komentarzy:

  1. onedirectionmyheart.blog.pl25 sierpnia 2013 20:00

    Przedwczoraj zaczełam czytać tego bloga od samego początku, i zafascynowały mnie te imaginy tak, że już dzisiaj skończyłam czytać wszystkie opowiadania. Przepięknie pisane imaginy, mam nadzieję, że będzie ich tu jeszcze więcej ;)Powodzenia ;) Zosia :)
    P.S. Mogłabym prosić o dedykację z Louisem?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysl swietny jak i wykonanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Darcy, hazza i powiedzmy że ja + wesołe miasteczko i ciekawe zakończenie= uśmiech na twarzy ;)
    Bardzoo udany imagin! :*
    Życzę weny!!

    Zapraszamy do siebie ;)
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki słodki i jeszcze mój ulubiony motyw - Harry i Darcy ^^

    "Victoria Anne Sparks. 15 letnia dziewczyna, kochająca muzykę. Jej marzenia o sławie stają się realną rzeczą gdy dostaje się do popularnego programu X-Factor. Zobacz jej drogę do gwiazd,w której zyskuje przyjaciół ale też miłość... Na im-ready-to-touch-the-stars.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Awww *.* http://imaginyoone.blogspot.com - mój blog, dopiero zaczynam .

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojaaa... super *.*

    Zapraszam do siebie <3
    http://onedirectionrprt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie to jest napisane, ciekawi mnie jaka będzie następna część, czeka :)


    http://crazymofosimaginblog.blogspot.com/ Zapraszam na mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne, ale osoba obchodząca urodziny to jubilat a nie solenizant

    OdpowiedzUsuń